piątek, 24 sierpnia 2012

piątek, 10 sierpnia 2012

Największy sekret motywacji

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl



Największy sekret motywacji

Autorem artykułu jest Wojciech Diechtiar


Jak często myślisz o tym, że mogłeś zrobić tak wiele, ale brakowało motywacji? Ten czynnik, który pcha wciąż do przodu Twoje działania jest kluczowym w osiąganiu sukcesu.

1. Właściwe Działanie

Wattles pisze w swojej Naukowej metodzie wzbogacania się:

"Na naukowe wykorzystanie myśli składa się wyraźna i jasna mentalna wizja tego co chcesz mieć, szybkie wzbudzenie intencji zdobycia tego co chcesz, oraz uświadomienie sobie z pełną wdzięczności wiarą, że na pewno otrzymasz to czego chcesz.

Ponadto musisz działać we Właściwy Sposób, aby móc przyjąć na własność to, co przyjdzie do ciebie; aby móc napotkać te rzeczy, których wizję stworzyłeś, i umieścić je we właściwym miejscu kiedy się pojawią."


Bardzo ważne w powyższym cytacie jest zrozumienie słowa "intencja". W słowniku wyrazów obcych można przeczytać że jest to zamiar, zamysł; cel, motyw działania; myśl przewodnia, chęć, pragnienie

Łatwo w tym momencie o opaczne zrozumienie myśli Wattlesa i zdecydowanie, że "intencja" oznacza "zamysł", co wywoła w rezultacie kompletną porażkę. Zamysł czy chęć zaczynają się i kończą w umyśle. Czy znasz to powiedzenie, że dobrymi chęciami jest wybrukowane Piekło?

Intencja to w tym przypadku "pragnienie" i jego zaspokojenia; to przemożne, nieodparte pragnienie realizacji swojego celu, które zmusza do natychmiastowego podjęcia działania.

Wszystko więc co trzeba robić, to wytrwale dążyć do realizacji uprzednio stworzonej w umyśle wizji z całkowitą wiarą i wdzięcznością, postępując we Właściwy Sposób.

Na Właściwe Działanie składa się kilka elementów, a każdy z nich jest niezwykle ważny - nie można pominąć żadnego z nich.

Po pierwsze, musisz być przygotowany do otrzymania rzeczy, których pragniesz, gdy znajdą się w twoim zasięgu.

Ten punkt w naukowej metodzie bogacenia się jest kluczowy; właśnie w tym miejscu myśl i własne działanie muszą zostać połączone. Istnieje mnóstwo ludzi świadomie bądź nieświadomie puszczających w ruch moce kreacji siłą i trwałością swoich pragnień, pozostających jednak w biedzie, gdyż nie stworzyli możliwości odbioru rzeczy których pragną wtedy, kiedy one nadchodzą.

Rzeczy, które wymarzyłeś, z dużym prawdopodobieństwem będą znajdowały się w rękach innych ludzi w chwili, gdy znajdą się w twoim zasięgu. Czasy kolonizacji i podbojów już minęły. Żyjemy obecnie w globalnej wiosce, gdzie większość dóbr już ma swojego właściciela. Co to znaczy, że musisz być przygotowany? Oznacza to, że musisz być gotowy zapłacić za rzecz, której pragniesz. I to zapłacić w określony sposób, mianowicie oddając za nią więcej w wartości użytkowej, niż warta jest ta rzecz w pieniądzu.

Łatwiej to zrozumieć na przykładzie przytoczonym przez Wattlesa. Sprzedając Eskimosowi obraz olejny uznanego artysty za futra warte 500 dolarów w rzeczywistości oszukujemy go, gdyż nie będzie on miał dla niego praktycznie żadnej wartości użytkowej. Natomiast sprzedając mu strzelbę nawet za cenę dwukrotnie wyższą niż normalna, w rzeczywistości dajemy mu wartość użytkową mocno przekraczającą wartość, którą zapłacił w pieniądzu. W tym momencie daliśmy mu więcej w wartości użytkowej, niż cena, którą zapłacił.

Po drugie - i tu dochodzimy do sedna - musisz działać skutecznie. Tylko skuteczne działanie przybliża cię do osiągnięcia celu. Jak więc podejmować skuteczne działanie? Na czym polega sekret?

2. Skuteczne Działanie

Oczywistym jest, że tylko skuteczne wykonywanie danej czynności oznacza jej efektywne ukończenie. Innymi słowy - osiągasz cel wtedy, kiedy działanie mające do niego doprowadzić było właściwe. Gdy celem jest życie w obfitości, wymagane jest podjęcie wielu działań - i ciągłe ich podejmowanie raz za razem.

Jeżeli każdą czynność będziesz kończył z powodzeniem, łatwo domyślić się, że osiągniesz swój wielki cel, jakim jest zrealizowanie swojej wizji, w najkrótszym możliwym czasie. Liczy się efektywność.

Nie ma potrzeby, aby nagle zacząć miotać się i próbować robić mnóstwo rzeczy na raz. Fakt, że liczy się efektywność, oznacza, że liczba podejmowanych działań ma marginalne znaczenie. Ważne jest to, czy działasz skutecznie, a nie to, ile rzeczy uda ci się wykonać.

Powodem porażki jest robienie zbyt wielu rzeczy w sposób nieefektywny i jednocześnie robienie zbyt mało rzeczy efektywnie. W takim razie - co zrobić, aby każde działanie było efektywne?

Po pierwsze, pozbądź się nawyku rozmyślania o przeszłości. Przeszłości tak na prawdę nie ma - jest tylko zapisem twojej pamięci i niczym więcej.

Po drugie, nie rozmyślaj o przyszłości. Jej też nie ma. Istnieje wyłącznie w twoim umyśle. Jest tylko chwila obecna.

Rozmyślanie o przeszłości czy obmyślanie działania w przyszłych sytuacjach, które mogą w ogóle nie zaistnieć, powoduje rozproszenie uwagi i energii koniecznych do efektywnego wykonania danej rzeczy w chwili obecnej. Skup się na tym co robisz i włóż w to maksimum wysiłku tu i teraz.

Skuteczne Działanie polega więc na robieniu wszystkiego, co tylko możesz zrobić, w chwili obecnej, w miejscu, w którym jesteś obecnie, z ludźmi, którzy są wokół ciebie.

Każdy dzień może być albo udany, albo nieudany; i tylko udane dni dadzą ci to czego chcesz. Jeśli każdy dzień to porażka, nigdy nie będziesz bogaty; jeśli każdy dzień to sukces, nic nie powstrzyma cię przed zdobyciem bogactwa.

Jeżeli można coś zrobić dzisiaj, a ty tego nie robisz, poniosłeś porażkę; konsekwencje mogą być o wiele bardziej niszczycielskie niż możesz to sobie wyobrazić.

Nie jesteś w stanie przewidzieć wyniku nawet najbardziej pospolitej czynności; nie znasz wyników działania wszystkich sił pracujących na twoją rzecz. Bardzo dużo może zależeć od wykonania przez ciebie prostej czynności; to może być dokładnie ta rzecz, która otworzy przed tobą drzwi szansy do wielu wspaniałych możliwości. Nigdy nie będziesz znał wszystkich konfiguracji tworzonych dla ciebie przez Wszechmocną Inteligencję w świecie rzeczy, w samych rzeczach i w sprawach ludzi; lekceważenie obowiązków bądź niepowodzenie w zrobieniu czegoś może wywołać długie opóźnienie w zdobyciu tego co chcesz.

Każdego dnia rób wszystko co może być tego dnia zrobione.

Bardzo istotnym elementem skutecznego działania jest trzymanie się swojej wizji. Utrzymywanie w umyśle wymarzonej rzeczywistości podczas wykonywania każdej, nawet najbardziej trywialnej czynności każdego dnia, pozwala zachować koncentrację uwagi i energii niezbędne do realizacji celu. Nie oznacza to, że trzeba za każdym razem przywoływać ową wizję w najdrobniejszych szczegółach i zatapiać się w niej w całości. Do tego należy przeznaczyć specjalny czas i poświęcić go na wizualizację, zadbawszy o wszystkie detale. Gdy będziesz wykonywał sesje wizualizacji wystarczająco często, przywołanie wymarzonej wizji podczas działania stanie się dziecinnie łatwe, a nawet automatyczne.

Każde działanie może być uczynione silnym i skutecznym dzięki utrzymywaniu twojej wizji w jego trakcie oraz wkładaniu weń całej mocy twojej wiary i intencji.

W tym miejscu ludzie, którzy rozdzielają siłę mentalną od osobistego działania, ponoszą porażkę. Używają siły umysłu w jednym miejscu i jednym czasie, a działają w drugim miejscu i w innym czasie. Stąd ich działania nie są sukcesami same w sobie; zbyt wiele z nich jest nieskutecznych.

Poświęć całą uwagę działaniu w teraźniejszości. Pielęgnowanie i wzbogacanie wizji podczas sesji wizualizacji ma też jeden "efekt uboczny". Jest nim...

3. Największy sekret motywacji

Jeżeli twoja wizja obejmuje i zawiera rzeczywiście to, czego pragniesz, to zamykając oczy i przenosząc się w wyobraźni w rzeczywistość swojego marzenia, będąc w nim przez te 5 czy 15 minut, odczujesz wszystkie te wspaniałe emocje, które na prawdę odczujesz, gdy wizja się zrealizuje.

Nasz mózg ma dziwną właściwość, mianowicie zupełnie nie radzi sobie z odróżnieniem rzeczywistości od pełnej, barwnej i obejmującej wszystkie zmysły wizualizacji.

Inaczej mówiąc - wyobrażając sobie siebie w wymarzonych okolicznościach sprawiasz, że twój mózg reaguje jak na rzeczywiste bodźce. Chcesz sprawdzić?

Ćwiczenie

Wyobraź sobie więc cytrynę. Żółta, pokryta wgłębieniami skóra skrywa dojrzały owoc. Przekrój go w myślach nożem (usłyszałeś ten charakterystyczny dźwięk krojenia cytryny?) i weź połówkę do ręki. Zobacz jej strukturę, pestki. Poczuj w palcach ciężar, naciśnij lekko i zwróć uwagę na sprężystość owocu. Poczuj jej zapach. Teraz unieś ją i wyciśnij cały sok prosto do ust.

Zwróć uwagę, co działo się z gruczołami ślinowymi. Twoje ciało przygotowało się na kontakt z kwaśnym, cytrynowym smakiem.

Tak więc, jeśli wyobrazisz sobie twoją wizję, wspaniałą wizję twojego upragnionego życia, wtedy poczujesz prawdziwe emocje. Poznasz, jak będziesz się czuł, gdy wizja się zrealizuje. I jeśli jest to rzeczywiście wizja wspaniała i zachwycająca, to emocje towarzyszące utrzymywaniu jej w umyśle będą tak rozkoszne, że wręcz wystrzelą cię z olbrzymią siłą w kierunku jej realizacji. Będziesz tak "nakręcony" i "naładowany", że ruszysz robić wszystko, co jest konieczne do jej realizacji. Nic cię nie powstrzyma. Kompletnie nic.

---



O Autorze
Wojciech Diechtiar - pasjonat i trener rozwoju osobistego i duchowego, bloger, przedsiębiorca. Uwielbia pomagać innym pokonywać bariery na drodze do życia pełnego dostatku i szczęścia, szkoli przedsiębiorców z branży marketingu sieciowego. Autor blogów "Sekret Życia w Obfitości" oraz "Magnetyczny Marketing", autor publikacji z dziedziny rozwoju osobistego, marketingu i biznesu.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 4 grudnia 2011

Esej na tema wzdęć

Przytaczam ten krótki esej, gdyż mam całkowitą pewność, że Ci się on spodoba.

Kojarzy mi się on z umiejętnością ("talentem"), z jaką wystąpił pewien młodzieniec w ostatnim polskim wydaniu Mam Talent - bekaniem.

Esej ten został wydrukowany w 14 (obecne to 19) wydaniu The Merck Manual, który jest jednym z najobszerniejszych źródeł informacji medycznej dla studentów i lekarzy (ponad trzy tysiące stron), obejmującym prawie wszystkie zagadnienia istotne w codziennej praktyce zawodowej.

Oto treść tego eseju
Pragnę nadmienić, że The Merck Manual jest jak najbardziej poważną publikacją.

"Wzdęcia, które mogą powodować ogromny stres psychosocjalny, są nieoficjalnie opisywane w zależności od ich charakterystycznego sposobu ujawniania się:
[1] "ślizgacz" [typ o narastającej głośności], który jest uwalniany powoli i prawie bez odgłosów, czasami z niszczącym efektem końcowym;
[2] typ "miękki" lub otwarty zwieracz, mający zazwyczaj wyższą temperaturę i nasilony aromat;
[3] typ staccato lub bębnienia, zazwyczaj oddawany w warunkach prywatnych;
[4] typ "szczekający" [opisywany w relacjach międzyludzkich], charakteryzuje się ostrym, głośnym wyrzutem gazów, które efektownie przerywają [a często i kończą] konwersację.
Aromat nie jest cechą dominującą.
Rzadko ten zazwyczaj stresujący objaw uznawany jest za zaletę, aczkolwiek opisano w "Le Pestomane" pewnego Francuza, występującego na scenie w Moulin Rouge, który stał się sławny i zamożny dzięki umiejętności grania melodii na gazach z odbytnicy."

Nie sam opis wzdęć, ale jego forma (dla mnie zabawna) przekonała mnie, by esejem tym się podzielić.

środa, 10 listopada 2010

sobota, 5 grudnia 2009

Osiem sekretów sukcesu

Oglądnij ten krótki filmik i dowiedz się, co decyduje, że ludzie odnoszą sukcesy.


http://www.ted.com/talks/lang/pol/richard_st_john_s_8_secrets_of_success.html




---------------------------------------

niedziela, 8 listopada 2009

Siedem tajemnic sukcesu

Oglądaliście z pewnością film SECRET. Wspaniała wizualnie robota.

Tym razem bez tych wszystkich dodatków wizualnych i dźwiękowych, wykład na temat sukcesu. I chodź osoba prowadząca wykład nie jest tak medialna, jak amerykańscy guru, to jednak warto wsłuchać się (wczytać, bo są polskie napisy) w to mówi.

A podaje prawdy, które nie są przedstawiane jako sekret, tylko zwyczajnie, bez tej otoczki tajemniczości. Ot po prostu tak jak trzeba. W spokoju.

Film podzielony jest na 13 krótki części.


Oglądajcie.

1.



2.



3.



4.



5.



6.



7.



8.



9.



10.



11.



12.



13.



I jak?


--------------------------------------

niedziela, 4 października 2009

Joe Vitale i sekrety "Sekretu"

-------------------------------------









Są ludzie, którzy wierzą w to, że tylko ciężką pracą mogą osiągnąć to, co jest ich pragnieniem.

Są też ludzie, którzy wierzą w to, że istnieje coś jeszcze, co w znaczący sposób ułatwia osiągnięcie ich najważniejszego celu.

Są ludzie, którzy nie wierzą w to, że mogą mieć wszystko.

Są też tacy, dla których nie ma rzeczy nie do osiągnięcia.

Jedną z takich osób, które potrafią osiągać to czego pragną, które wierzą, że nie ma rzeczy niemożliwych, dla których jedynym ograniczeniem na drodze do celu jest on sam, jest Joe Vitale.

Kto to jest Joe Vitale?

A znasz film "Secret"?

Już wiesz?

Tak to ten sam facet, który kiedy poznał tajemnicę sekretu, potrafił zamienić swoje życie bezdomnego, na życie bogate bogactwem tego, co to życie może dać.

To facet, który teraz sam naucza czym jest sekret i tego, że każdy może osiągać to, czego pragnie.

Teraz jest wyjątkowa okazja, by Joe Vitale mógł Ciebie osobiście nauczyć "tajemnic" sekretu.

24 października 2009 w Warszawie w Hoteliu Marriott będziesz mieć możliwość spotkać się z nim i dosłownie wchłonąć tę "tajemną" wiedzę, posłuchać jak Prawo Przyciągania działa w jego życiu, na czym polega i jak może zadziałać także w Twoim.

Weź udział w tym spotkaniu.

Zdecyduj już teraz o swoim życiu. Niech nikt nie robi tego za Ciebie.




PS. Jeśli zarezerwujesz swoje miejsce, opłacisz rezerwację i zjawisz się na spotkaniu z Joe Vitale, a po pierwszej godzinie uznasz, że to jednak nie jest TO, że Prawo Przyciągania nie jest dla Ciebie, że to nie zadziała w Twoim życiu, że Joe Vitale Cię nie przekonał, to możesz wyjść z tego spotkania i otrzymasz z powrotem CAŁĄ ZAPŁACONĄ KWOTĘ.

Prawda, że to całkiem bezpieczna dla Ciebie opcja?

Zarezerwuj już teraz swoje miejsce.







--------------------------------------

piątek, 5 czerwca 2009

Wizja siebie

Kim jestem?
Co chcę w życiu robić?
Co jest dla mnie najważniejsze?

Stawiasz sobie takie pytania i szukasz na nie odpowiedzi.
Mijają lata, a Ty ciągle pytasz siebie:
Kim jestem?
Co chcę w życiu robić?
Co jest dla mnie najważniejsze?

Czy naprawdę tak trudno znaleźć odpowiedź na te pytania?

Chyba jednak tak.
Świadczy o tym codzienne spojrzenie na siebie, kiedy każdego ranka widzisz swoje odbicie w lustrze i nie szukasz na te pytania odpowiedzi.


A Twoje wizja siebie w przyszłości była taka wspaniała!


Było w Tobie tyle pozytywnych emocji, motywacji, chęci do działania.
Czegoś zabrakło.

Tego jednego pierwszego, małego kroku w wymarzoną przyszłość, bo jakieś obawy, brak wiary w siebie i własne możliwości, bo, bo bo...

Dlaczego?

Kolejne pytanie, na które znowu nie będziesz szukać odpowiedzi?

Nie szukaj.
Nie szukaj sam.

Pozwól sobie pomóc i zrób ten jeden pierwszy, mały krok i
KLIKNIJ!




--------------------------------------

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Mapologia - ebook




Wydawnictwo Złote Myśli wydało ebooka Mapologia.

Chyba nie muszę zachęcać osoby, które zainteresowane są notowaniem za pomocą Map Myśli, a które już przeszły siedmiodniowy kurs mailingowy o efektywnym notowaniu Mapami Myśli.

Ebook ten jest wspaniałym rozwinięciem tego kursu.




--------------------------------------

środa, 8 października 2008

Tworzenie map myśli za pomocą programu FreeMind.

Nową mapę tworzy się poprzez wybranie z Menu – Plik – Nowy lub korzystając ze skrótu [Ctr+N].

Na środku ekranu pojawi się elipsa z napisem „Nowa mindpama”. Napis ten możemy zmienić, nadając naszej mapie myśli jej nazwę (słowo klucz) klikając lewym klawiszem myszki lub po naciśnięciu klawisza [F2].

Teraz dodajemy pierwszy węzeł potomny wybierając z Menu - Wstaw – Nowy węzeł potomny lub korzystając z klawisza [Insert]. Pojawi nam się miejsce do wpisania nazwy węzła potomnego - słowa klucza. Używając klawisza [Enter] dodajemy kolejny węzeł potomny poniżej węzła już istniejącego, zaś klawiszami [Shift+Enter] dodajemy węzeł potomny powyżej już istniejącego.

Aby dodać kolejny węzeł potomny na tym samym poziomie, ale po drugiej stronie nazwy naszej mapy, klikamy na nazwę mapy i postępujemy jak w opisie wcześniejszym, czyli korzystając z klawisza [Insert].



Powyższe funkcje, jak i kilka innych, można wybrać korzystając z menu kontekstowego, klikając na którąkolwiek nazwę węzła prawym klawiszem myszki.

Aby dodać kolejny węzeł potomny do węzła już istniejącego, postępujemy tak samo, jak przy tworzeniu pierwszego węzła, korzystając z Menu lub skrótów klawiaturowych, czyli [Insert], [Enter] lub [Shift+Enter].

W ten sposób nadajemy naszej mapie myśli odpowiednią strukturę.

Węzły połączone są gałęziami.

Najeżdżając myszką przed lub za słowo kluczowe (w zależności, po której stronie nazwy mapy myśli się znajdują) ukaże nam się mały owal. Przytrzymując prawy klawisz myszki na tym owalu możemy przemieszczać nasz węzeł, dostosowując jego położenie na naszej mapie myśli.



Węzły mogą zostać zwinięte lub rozwinięte poprzez kliknięcie na nie lewym klawiszem myszki. Zwinięty węzeł posiadający węzły potomne, oznaczony jest na jego końcu małym kółkiem.



W każdej chwili możemy zmienić nazwę węzła (słowa kluczowego) – klawiszem [F2] po zaznaczeniu go lewym klawiszem myszki, jak też w każdej chwili możemy dodać kolejny węzeł do już istniejącego, zaznaczając odpowiednie węzły lub też usunąć każdy węzeł nam nie pasujący.

Aby nadać naszej mapie różnorodności, co jest przecież podstawową cechą map myśli ułatwiającą zapamiętywanie i rozumieniu przedmiotu mapy, możemy nadać każdemu jej elementowi (węzłowi, gałęzi) odrębne cechy poprzez nadanie koloru – poprzez Menu – Format lub klikając prawym klawiszem myszki na danym elemencie mapy i wybierając:
- kolor węzła
- kolor tła węzła
- kolor gałęzi
- szerokość gałęzi
- styl gałęzi
- ramkę węzła
- pochylić czcionkę
- pogrubić czcionkę
- powiększyć i pomniejszyć czcionkę.



Nadając odpowiedni format pierwszemu węzłowi potomnemu, nadajemy takie same parametry kolejnym jego węzłom. Oczywiście możemy zmienić w każdym momencie format węzła potomnego od węzła pierwszego, klikając na nim i wybierając odpowiednie formatowanie.

To podstawy obsługi programu FreeMind, które w zupełności wystarczą do tworzenia prostych map myśli.

Zachęcam do skorzystania z mailingowego kursu notowania za pomocą Map Myśli, na który można się zapisać na tej stronie.


A tutaj film o podstawach FreeMind'a

środa, 2 lipca 2008

Prosty sposób na osiąganie marzeń.



Każdy czegoś pragnie.
Każdy o czymś marzy.
Żeby osiągnąć to o czym się marzy, trzeba postawić sobie cel, aby to osiągnąć.
A potem dążyć do osiągnięcia tego celu, robiąc wszystko, co w naszej mocy.
Proste, prawda?
(Teoria i praktyka mówi, że częściej osiągane są cele, które zapisujemy. To takie psychologiczne działanie.)
Ale...

Nie wiem jak Ty, ale ja często rezygnuję ze swoich marzeń, nie zamieniając je w cele, do których osiągnięcia będę dążyć.
Z prostego powodu - nie wierzę, że mogę to osiągnąć.
Też proste.
Stracić wiarę w siebie.

Z czego to się bierze?
Z wizji, że marzenie-cel jest na moje możliwości zbyt wielkie, bym dał radę je osiągnąć.
I to, niestety, powtarza się.
A jak się powtarza, staje się nawykiem.
I to też jest proste.

Ale męczy mnie to. Szukam więc motywacji, czytając książki, przeglądając internet.
Obecnie jestem przy lekturze "Kwadrantu przepływu pieniędzy"
Roberta Kiyosaki, tego od "Bogaty ojciec, biedny ojciec" - obie lektury dotycząc całkiej innych tematów niż osiąganie marzeń.
I w książce tej natknąłem się na prostą (czy prosta to trzeba sprawdzić) metodę osiągania marzeń.
Polega ona na tym, że określamy sobie jakiś cel (długoterminowy) i dzielimy go na części, na tak małe części, jakie jesteśmy w stanie bez problemu i większego wysiłku osiągnąć. Czyli stawiamy sobie za cel mniej niż chcemy w efekcie osiągnąć.
Mniej zawsze jest łatwiej osiągnąć niż więcej.
A kiedy już nauczymy się osiągać to "mniej", stawiamy sobie kolejny cel, większy od "mniej", ale wciąż mniejszy niż nasze marzenie. I znowu uczymy się osiągać nasz cel, który wciąż jest mniejszy, niż nasze marzenie. I tak do osiągnięcia celu.
Czyli osiągamy cel małymi krokami, na tyle małymi, żeby nie wystraszyć się i nie zrezygnować.
A jakże to jest proste!

Czy ktoś z Was ma jakiś dobry sposób na osiąganie marzeń?
Jak Wy to robicie?

poniedziałek, 16 czerwca 2008

FreeMind - Mapy Myśli na ekranie monitora.

W poprzednim poście pisałem o sposobie robienia notatek w formie Map Myśli.
Zapewne już wiecie o korzyściach wynikających z tego sposobu notowania - oszczędność czasu, lepsze zrozumienie i zapamiętywanie, zwiększona kreatywność.
A to tylko zabawa słowem i obrazkiem.
No może nie całkiem zabawa, ale przyjemność na pewno.

Z pewnością znajdzie się wśród Was ktoś, kto posiada wątpliwości odnośnie własnych umiejętności (czytelności) notowania. Bazgroły, nieczytelne pismo itp.

Jest na to rada.
Co prawda nie zwiększy ona (przynajmniej na początku) szybkości sporządzania Map, ale sprawi, że Mapy będą bardzo czytelne.

FreeMind - bezpłatny program do tworzenia Map Myśli.
Co więcej - w języku polskim.
Prosta obsługa, po kilku próbach - bardzo prosta.
Nic tylko ściągnąć program z tej strony, a także JAVĘ, jeśli nie macie zainstalowanej, którą trzeba zainstalować przed instalacją programu.

Cieszcie się z możliwości tego programu i wykorzystujcie wiedzę zawartą w MAPOLOGII.



Mapy myśli

7-dniowy kurs mailingowy

o efektywnym notowaniu

Mapami Myśli.

środa, 21 maja 2008

Mapowanie myśli. Jak efektywnie notować?

Zapewne nieraz musieliście robić notatki.
W szkole, na wykładzie, zebraniu, czy gdziekolwiek bądź.
Notatki można (należy) robić w każdej, ważnej dla nas, sytuacji.
Ale najważniejsze, by robić to efektywnie.
Dla mnie oznacza to notowanie szybkie i zawierające dużą ilość wiedzy.
Oczywiście, można notować zapisując prawie każde wypowiedziane przez lektora słowo lub przepisując znaczną część książki.
Już mnie ręka boli na samo wspomnienie takiej techniki notowania.

Są różne metody, np. Cornella, hierarchiczna, w tabeli, zdaniowa i
Map Myśli.

I ostatnio zacząłem stosować notowanie metodą Map Myśli.
Z pewnością słyszeliście już nieraz o tej metodzie, ale zawsze coś Was przed nią powstrzymywało.
To zrozumiałe.
Wszystko co nowe, a mające zastąpić stare nawyki, jest dla nas niewygodne, niezrozumiałe, jakieś takie...

A metoda ta jest taka prosta.
I bardzo skuteczna.

Jej siła bierze się m.in. z tego, że tworząc Mapę Myśli korzystamy z lewej i prawej półkuli naszego mózgu.
Lewa logiczna i prawa kreatywna.

Ogólnie metoda ta polega na wykorzystywaniu w notatkach słów kluczowych (to dla lewej półkuli) i rysunków (dla prawej półkuli).
Sam proces notowania zmusza nas do myślenia, kojarzenia, zapamiętywania - skutecznego.

Jestem zachwycony tą metodą a poznałem ją zapisując się na siedmiodniowy kurs MAPOLOGII.
Tak, tyle wystarczy, by nauczyć się notowania wykorzystując Mapy Myśli.

Jeśli chcesz zapisać się na ten kurs, to ZRÓB TO
lub przejdź na stronę SYNERGII, gdzie dowiesz się więcej na ten temat.

Powodzenia.


Mapy myśli

7-dniowy kurs mailingowy

o efektywnym notowaniu

Mapami Myśli.

niedziela, 18 maja 2008

Sposób na anglojęzyczne strony

Nie umiem za dobrze angielskiego.
W zasadzie umiem go bardzo słabo.
I to mnie boli.
Owszem, trochę się go uczę - mam nawet konto na slownictwo.pl, ale przez moje lenistwo (chociaż wmawiam sobie, że ciągle mam za mało czasu) nauka idzie mi ślamazarnie.
Chcę się nauczyć angielskiego między innymi dlatego, że chcę czytać anglojęzyczne strony.
Co nieco rozumiem, ale...
Wciąż szukam motywacji.
Czy jestem jednak (i nie tylko ja) na straconej pozycji.
Eee, chyba nie.
A to dlatego, że wielkie GOOGLE przyszło mi z pomocą.
Tak. Pomyśleli o mnie!
A co takiego to GOOGLE zrobiło.
Ano łaskawie zechciało wdrożyć funkcję tłumaczenia stron.
Bomba!
Nareszcie ktoś taki jak ja może sobie pozwolić.
Co prawda, tłumaczenie na nasz ojczysty język trochę kuleje, ale co ja tam będę marudził. Odrobina inwencji umysłowej i wszystko można zrozumieć.

A jak to działa?
Pewnie większość już wie, ale podam dla takich jak ja.

Trzeba wbić interesujące nas hasło w wyszukiwarkę GOOGLE, która zwraca linki z dopiskiem z prawej strony - tłumaczenie strony. Klikam na ten dopisek i... eureka! Po paru sekundach strona po polsku.

A żeby GOOGLE przetłumaczyło mi konkretną stronę, wbijam w wyszukiwarkę link do tej strony, który zostaje podany w wynikach wyszukiwania.

I co najlepsze, każde przejście do kolejnej strony też jest od razu tłumaczone.

Funkcja tłumaczenia może być elementem edukacyjnym, gdyż po najechaniu kursorem na przetłumaczony tekst, w ramce podany jest tekst oryginalny. Widząc oba teksty z pewnością można się też czegoś nauczyć.



PS.
Angielskiego jednak i tak będę się uczyć.
Powoluuuuuuuuutku.

sobota, 10 maja 2008

Zdjęcie w pseudo hdr

Lubię fotografować.
A że mieszkam w krainie Jezior Mazurskich, mam możliwość sfotografowania wielu ciekawych i atrakcyjnych miejsc.
Fotografować trzeba umieć, a mnie nie zawsze jeszcze udaje się zrobić dobre zdjęcie. Jednak cieszę się z możliwości fotografowania.
Parę miesięcy temu kupiłem sobie pierwszy aparat cyfrowy - Fuji FinePix S6500 fd. Jestem z niego zadowolony, a niedoskonałości moich zdjęć są bardziej wynikiem braku warsztatu, niż jakością robionych przez aparat zdjęć.

Ale nie o tym chciałem.

Byłem ostatnio w Sztynorcie (powiększając mapę jeziora można go z łatwością znaleźć - na południe od Węgorzewa). Na tyłach pałacu (a raczej tego co z jego wspaniałości zostało) biegnie alejka.


 
Posted by Picasa



Zdjęcie nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jednak korzystając z artykułu zawartego w kwietniowym numerze DIGITAL FOTO VIDEO z tego roku - Pseudo HDR Ewy Prus, udało mi się osiągnąć poniższy efekt.


 
Posted by Picasa


Całkiem inaczej to wygląda. A i ogląda się chyba znacznie lepiej.
I mimo, że można mieć wątpliwości, czy zmienione zdjęcie to nadal fotografia, sam efekt końcowy jaki można osiągnąć po zmianach, a zwłaszcza to, co czujemy i myślimy oglądając zmienione zdjęcie, usprawiedliwia tę ingerencję.

W niedalekiej przyszłości zamieszczę kolejne przykłady zdjęć w stylu pseudo hdr.

piątek, 9 maja 2008

Zmęczenie

Jestem zmęczony.
Pracą, nie do końca taką, którą chciałbym wykonywać.
Pogonią za zapewnieniem bytu mojej rodzinie.
Życiem i jego różnymi problemami.
Nie mówię, że wszystko w moim życiu jest do bani.
Nie.
Jest wiele dobrego, miłego, radosnego.
Ale teraz jestem zmęczony.
I zniechęcony.
A to wzbudza we mnie myśli, dołujące, osłabiające moje chęci w działaniu, sprawiające, że nic mi się nie chce.
I co?
Mam tak siedzieć i pogrążać się w tych "wspaniałych" myślach?
W życiu!
Biorę książkę i czytam.
Czytam o tym, jak zmieniać swoje myśli.
Czytam o tym, jak nie pogrążać się w marazmie.
Czytam...
Co czytam?
A choćby ebooka "Zmień swoje myśli"
To działa.
Na mnie działa.
Być może podziała i na Ciebie, kiedy będziesz w takim stanie jak ja.
Sprawdź to.

niedziela, 20 kwietnia 2008

Rozwijaj się

Idę ścieżką życia.
Jak każdy.
Poznaję nowe miejsca, nowych ludzi, poznaję siebie.
Chcę poznać jak najwięcej, jak najwięcej się nauczyć.
To prowadzi do rozwoju.
Mam nadzieję, że się rozwijam.
Czasami mam szczęście trafić w miejsca (w tej chwili mam na myśli miejsca w Internecie), gdzie mogę nauczyć się czegoś nowego o życiu.
Takich miejsc jest wiele i, tak myślę, jeśli ktoś chce znaleźć takie miejsce, prędzej czy później je znajdzie.
Ja znalazłem. Kilka.
Ale dzisiaj chcę wskazać jedno miejsce, gdzie odkrywam wiele życiowych mądrości, nowe pomysły na życie, porady, jak to życie sobie usprawnić, ułatwić, sprawić lepszym.
Nie będę pisał dlaczego jest to dla mnie takie wyjątkowe miejsce.
Sprawdź sam, a jeśli uznasz, że warto, zostań w nim na dłużej.
Ja tam wracam.

Blog Alexa

niedziela, 30 marca 2008

Spełniają Ci się marzenia, czy osiągasz cele?

Każdy chce by w jego życiu działo się lepiej. Czy to w sferze psychicznej (uczuciowej), materialnej (finansowej), czy w jakimkolwiek innym aspekcie życia.

Dążenie do lepszego to wyznacznik postępu w naszym życiu. Rozwijamy się, czy tego chcemy czy nie. Ale…

Każdy z nas pragnie dla siebie lepszego życia. W każdym czasie marzymy o czymś, czego pragniemy. Bez względu na to, jak bardzo wierzymy w to, czy to się spełni czy nie. I w tym miejscu należy sobie uświadomić, czy marzenia są tym samym, czym są cele?

Jeśli myślimy o czymś, co chcielibyśmy aby nam się zdarzyło, że fajnie by było gdyby…, może będę miał szczęście i to mi się zdarzy – ja to nazywam marzeniem. Czyli myślę o czymś, ale nie robię nic poza myśleniem, aby to osiągnąć. Zdaję się na szczęśliwy los i czekam. I jak myślisz, jak często marzenia się spełniają?

Czym zatem są cele? To zaawansowane stadium marzeń. Myślimy o tym, czego pragniemy (najlepiej zaczynać od pojedynczej sprawy), a następnie robimy wszystko, aby to osiągnąć. (Ale robimy to, co nie szkodzi innym. Nie możemy opierać osiągnięcia naszego celu, krzywdząc po drodze innych. Prędzej czy później życie zweryfikuje takie postępowanie.)

Żeby osiągnąć cele musimy działać, bo tylko działanie prowadzi do wyznaczonego celu. Samo nic się nie zrobi. Musimy wziąć pełną odpowiedzialność za to działanie, dołożyć wszelkich sił, umiejętności, wiedzy (a kiedy nam ich brakuje zdobyć je, co może stanowić nowe cele) i krok po kroku dążyć do osiągnięcia wyznaczonego celu.

Jest to jednocześnie i łatwe i trudne.

Łatwe dlatego, że jeśli skupimy się na danym celu i dołożymy wszelkich starań, prędzej czy później cel osiągniemy.

Trudne dlatego, że w każdym z nas istnieją wątpliwości, zwątpienie, brak wiary w powodzenie, brak chęci do działania, które usprawiedliwiamy na różne sposoby. Nierzadko wielką przeszkodą jest pesymistyczne nastawienia naszego otoczenia.

Jedyną receptą na osiągnięcie celu jest działanie.

Tylko działanie prowadzi do osiągnięcia celu.

Dużym ułatwieniem (pomocą) w osiąganiu wyznaczonych celów, jak również w ich wyznaczaniu, jest nowowydany ebook Mariusza Szuby (jednego z najlepszych trenerów motywacyjnych w Polsce) – „Pokaż na co Cię stać

Czy kiedykolwiek osiągnięcie celu stało się w Twoim przypadku faktem? Jakie uczucia w Tobie to wyzwoliło – radość, spełnienie, wiarę w siebie i swoje możliwości? Czy była w Tobie moc do osiągnięcia kolejnych, jeszcze trudniejszych celów?

Jeśli tak, ten ebook jest tylko potwierdzeniem tego, co było Twoim udziałem i może być dalszą motywacją do działania.

Jeśli nie, pomoże Ci on osiągnąć (nauczyć się osiągać) wyznaczone cel.

Co dalej? Nic.


Działaj!

niedziela, 21 października 2007

I po wyborach

Napięcie opadło.
I bardzo dobrze.
Teraz czas oczekiwania na spełnienie wyborczych obietnic zwycięskiej partii.
Ufam w to, że nie zawiodą moich oczekiwań. A nie są one wyjątkowe.
Chcę żyć spokojniej.
Chcę mniej czasu spędzać przed telewizorem w oczekiwaniu na kolejną sensację.
Chcę zacząć myśleć o sobie poprzez moje osobiste sprawy, a nie sprawy związane z "brudną" polityką.
Chcę zacząć znowu myśleć o "innych" pozytywnie.
Chcę znowu zwracać uwagą na otaczający mnie świat - na słońce, chmury, drzewa, ludzi.
Nie chcę powrotu fali podejrzeń, insynuacji, podsłuchów, manipulacji w imię mojego "dobra".
Nie chcę konferencji prasowych po każdym "sukcesie" wymiaru sprawiedliwości.
Nie chcę zadufanych w sobie polityków nie zwracających uwagi na głosy "zwykłych ludzi".
Nie chcę czuć sobą polityki.

Myślę, że to nie za dużo.