niedziela, 30 marca 2008

Spełniają Ci się marzenia, czy osiągasz cele?

Każdy chce by w jego życiu działo się lepiej. Czy to w sferze psychicznej (uczuciowej), materialnej (finansowej), czy w jakimkolwiek innym aspekcie życia.

Dążenie do lepszego to wyznacznik postępu w naszym życiu. Rozwijamy się, czy tego chcemy czy nie. Ale…

Każdy z nas pragnie dla siebie lepszego życia. W każdym czasie marzymy o czymś, czego pragniemy. Bez względu na to, jak bardzo wierzymy w to, czy to się spełni czy nie. I w tym miejscu należy sobie uświadomić, czy marzenia są tym samym, czym są cele?

Jeśli myślimy o czymś, co chcielibyśmy aby nam się zdarzyło, że fajnie by było gdyby…, może będę miał szczęście i to mi się zdarzy – ja to nazywam marzeniem. Czyli myślę o czymś, ale nie robię nic poza myśleniem, aby to osiągnąć. Zdaję się na szczęśliwy los i czekam. I jak myślisz, jak często marzenia się spełniają?

Czym zatem są cele? To zaawansowane stadium marzeń. Myślimy o tym, czego pragniemy (najlepiej zaczynać od pojedynczej sprawy), a następnie robimy wszystko, aby to osiągnąć. (Ale robimy to, co nie szkodzi innym. Nie możemy opierać osiągnięcia naszego celu, krzywdząc po drodze innych. Prędzej czy później życie zweryfikuje takie postępowanie.)

Żeby osiągnąć cele musimy działać, bo tylko działanie prowadzi do wyznaczonego celu. Samo nic się nie zrobi. Musimy wziąć pełną odpowiedzialność za to działanie, dołożyć wszelkich sił, umiejętności, wiedzy (a kiedy nam ich brakuje zdobyć je, co może stanowić nowe cele) i krok po kroku dążyć do osiągnięcia wyznaczonego celu.

Jest to jednocześnie i łatwe i trudne.

Łatwe dlatego, że jeśli skupimy się na danym celu i dołożymy wszelkich starań, prędzej czy później cel osiągniemy.

Trudne dlatego, że w każdym z nas istnieją wątpliwości, zwątpienie, brak wiary w powodzenie, brak chęci do działania, które usprawiedliwiamy na różne sposoby. Nierzadko wielką przeszkodą jest pesymistyczne nastawienia naszego otoczenia.

Jedyną receptą na osiągnięcie celu jest działanie.

Tylko działanie prowadzi do osiągnięcia celu.

Dużym ułatwieniem (pomocą) w osiąganiu wyznaczonych celów, jak również w ich wyznaczaniu, jest nowowydany ebook Mariusza Szuby (jednego z najlepszych trenerów motywacyjnych w Polsce) – „Pokaż na co Cię stać

Czy kiedykolwiek osiągnięcie celu stało się w Twoim przypadku faktem? Jakie uczucia w Tobie to wyzwoliło – radość, spełnienie, wiarę w siebie i swoje możliwości? Czy była w Tobie moc do osiągnięcia kolejnych, jeszcze trudniejszych celów?

Jeśli tak, ten ebook jest tylko potwierdzeniem tego, co było Twoim udziałem i może być dalszą motywacją do działania.

Jeśli nie, pomoże Ci on osiągnąć (nauczyć się osiągać) wyznaczone cel.

Co dalej? Nic.


Działaj!

niedziela, 21 października 2007

I po wyborach

Napięcie opadło.
I bardzo dobrze.
Teraz czas oczekiwania na spełnienie wyborczych obietnic zwycięskiej partii.
Ufam w to, że nie zawiodą moich oczekiwań. A nie są one wyjątkowe.
Chcę żyć spokojniej.
Chcę mniej czasu spędzać przed telewizorem w oczekiwaniu na kolejną sensację.
Chcę zacząć myśleć o sobie poprzez moje osobiste sprawy, a nie sprawy związane z "brudną" polityką.
Chcę zacząć znowu myśleć o "innych" pozytywnie.
Chcę znowu zwracać uwagą na otaczający mnie świat - na słońce, chmury, drzewa, ludzi.
Nie chcę powrotu fali podejrzeń, insynuacji, podsłuchów, manipulacji w imię mojego "dobra".
Nie chcę konferencji prasowych po każdym "sukcesie" wymiaru sprawiedliwości.
Nie chcę zadufanych w sobie polityków nie zwracających uwagi na głosy "zwykłych ludzi".
Nie chcę czuć sobą polityki.

Myślę, że to nie za dużo.

czwartek, 11 października 2007

Początek

Witam.

W tym miejscu, w pierwszym poście, zazwyczaj należy napisać po co, dlaczego, w jakim celu, założyłem tego bloga.
Odruch.
Może w owczym pędzie za innymi, a może tylko tak sobie, dla własnej próżności, tłumacząc, że może komuś coś to da, przyda się, znajdzie coś dla siebie.
Nie wiem.
Jestem tu, więc co jakiś czas będę, zostawiając ślad słowem, najczęściej chyba o sobie.
To tyle.

Do przeczytania.